FANDOM


Informacje


Opowieść o patrzeniu w oczy.

—Wstęp do piosenki.


Souzou Forest
Mary_Forest.png
Tytuł
Kanji 想像フォレスト / 空想フォレスト
Rōmaji Sōzō foresuto / Kūsō foresuto
Angielski Imagination Forest / Fantasy Forest
Polski Las wyobrażeń
Informacje o piosence
Bohaterowie Kozakura Mary

Poboczne:
Seto Kousuke
Kido Tsubomi
Kozakura Shion

Śpiewane przez IA
Wrzucone 3 lutego, 2012 r.
Link NND Nicovideo
Link YT YouTube
Album Mekakucity Days


Imagination / Fantasy Forest (想像フォレスト / 空想フォレスト Sōzō foresuto/ Kūsō foresuto) piątą piosenką z serii. Ukazuje przeszłość Mary oraz jak dołączyła do Mekakushi Dan.





O piosenceEdytuj


Ta piosenka również zyskała powyżej miliona wyświetleń na Nico Nico Douga. Jest również znana jako 空想フォレスト/Kuusou Forest (Fantasy Forest) bądź Imaginary Forest. Jin zdecydował jednak, że oficjalną nazwą jest "Fantasy Forest" zamiast "Imagination Forest", ale wciąż jest bardziej znane pod swoją poprzednią nazwą.

W piosence przedstawiona nam zostaje idylliczny obraz pięknego lasu, w sercu którego stoi domek zamieszkiwany przez dziewczynę o białych włosach i czerwonych oczach. Nazywa się ona Kozakura Mary. Mary początkowo opowiada o tym, jak miło jest w tym lesie, jednak równie szybko dowiadujemy się, że nie robi ona choćby kroku poza próg swojego domku. Jej matka bowiem powiedziała jej, że jej czerwone oczy mają moc zamieniania ludzi w kamień, także nie wolno jej nikomu spojrzeć w oczy - Mary jest częściowo meduzą. Jej matka także była częściowo meduzą. Kiedyś Mary została zaatakowana przez ludzi, a jej matka zamieniła ich w kamienie, aby ją obronić. Kosztowało ją to jednak zbyt wiele sił i zmarła. Pewnego razu białowłosa dziewczyna słyszy pukanie do drzwi. Przestraszona nie wie co począć. Okazuje się, że osobą pukającą do drzwi był życzliwy chłopiec, z którym Mary się zaprzyjaźnia i wreszcie przekracza próg swojego domu.

Tekst i tłumaczenieEdytuj


Japanese
Romaji
夏風がノックする
Natsu kaze ga nokku suru
窓を開けてみると
Mado o akete miru to
何処からか 迷い込んだ鳥の声
Doko kara ka mayoikonda tori no koe
読みかけの本を置き
Yomi-kake no hon o oki
「どこから来たんだい」と笑う
"Doko kara kitan dai" to warau
目隠ししたままの 午後三時です
Mekakushi shita mama no gogo san-ji desu
世界は案外シンプルで
Sekai wa angai shinpuru de
複雑に怪奇した
Fukuzatsu ni kaiki shita
私なんて誰に理解もされないまま
Watashi nante dare ni rikai mo sarenai mama
街外れ、森の中、人目につかないこの家を
Machi hazure, mori no naka, hitome ni tsukanai kono ie o
訪れる人など居ない訳で。
Otozureru hito nado inai wake de.
目を合わせないで!
Me o awasenaide!
固まった心、一人ぼっちで諦めて
Katamatta kokoro, hitori-bocchi de akiramete
目に映った 無機物(もの)に 安堵する日々は
Me ni utsutta mono ni ando suru hibi wa
物語の中でしか知らない
Monogatari no naka de shika shiranai
世界に少し憧れることくらい
Sekai ni sukoshi akogareru koto kurai
許してくれますか?
Yurushite kuremasu ka?
淡々と流れ出した
Tantan to nagaredashita
生まれてしまった理不尽でも
Umarete shimatta rifujin demo
案外人生なんで。
Angai jinsei nande.
私の中じゃ。
Watashi no naka ja.
ねぇねぇ、突飛な未来を
Nee nee, toppi na mirai o
想像して膨らむ世界は
Souzou shite fukuramu sekai wa
今日か明日でも
Kyou ka ashita demo
ノックしてくれないですか?
Nokku shite kurenai desu ka?
なんて妄想なんかして
Nante mousou nanka shite
外を眺めていると
Soto o nagameteiru to
突然に聴こえてきたのは喋り声
Totsuzen ni kikoete kita no wa shaberi-goe
飲みかけのハーブティーを
Nomi-kake no haabu tii o
机中に撒き散らし
Tsukue-juu ni makichirashi
「どうしよう…」
"Dou shiyou..."
とドアの向こうを見つめました。
To doa no mukou o mitsumemashita.
「目を合わせると石になってしまう」
"Me o awaseru to ishi ni natte shimau"
それは両親に聞いたこと
Sore wa ryoushin ni kiita koto
私の目もそうなっている様で
Watashi no me mo sou natteiru you de
物語の中なんかじゃいつも
Monogatari no naka nanka ja itsumo
怖がられる役ばかりで。
Kowagarareru yaku bakari de.
そんな事知ってる訳で。
Sonna koto shitteru wake de.
トントン、と響きだした
Tonton, to hibikidashita
ノックの音は初めてで
Nokku no oto wa hajimete de
緊張なんてものじゃ
Kinchou nante mono ja
足りないくらいで。
Tarinaku kurai de.
ねぇねぇ、突飛な世界は
Nee nee, toppi na sekai wa
想像してるよりも
Souzou shiteru yori mo
実に簡単にドアを
Jitsu ni kantan ni doa o
開けてしまうものでした。
Akete shimau mono deshita.
目を塞ぎうずくまる姿に
Me o fusagi uzukumaru sugata ni
その人は驚いて
Sono hito wa odoroite
「目を見ると石になってしまう」
"Me o miru to ishi ni natte shimau"
と言うとただ笑った
To iu to tada waratta
「僕だって石になってしまうと
"Boku datte ishi ni natte shimau to
怯えて暮らしてた
Obiete kurashiteta
でも世界はさ、案外怯えなくて
Demo sekai wa sa, angai obienakute
良いんだよ?」
Iin da yo?"
タンタン、と鳴り響いた
Tantan, to narihibiita
心の奥に溢れてた
Kokoro no oku ni afureteta
想像は世界に少し鳴り出して
Souzou wa sekai ni sukoshi naridashite
ねぇねぇ、突飛な未来を
Nee nee, toppi na mirai o
教えてくれたあなたが
Oshiete kureta anata ga
また迷った時は
Mata mayotta toki wa
ここで待っているから。
Koko de matteiru kara.
夏風が今日もまた あなたがくれた服の
Natsu kaze ga kyou mo mata anata ga kureta fuku no
フードを少しだけ 揺らしてみせた。
Fuudo o sukoshi dake yurashite miseta.

(Tłumaczenie grupy Jinja-Temple, tłumaczki Areki-chan )

Letni wiatr puka,
otwieram więc okno,
a do moich uszu dociera śpiew ptaków.

Odkładam niedoczytaną książkę,
śmiejąc się: „Skąd on się wziął?”,
o trzeciej po południu, mając wciąż przysłonięty świat.

Świat jest zaskakująco prosty,
tylko ja jestem skomplikowaną dziwaczką.
Mnie przecież
nigdy nikt nie rozumiał.

Za miastem, w lesie,
w domu, którego nikt nie dostrzega,
nie ma osoby mogącej mnie odwiedzić.

„Nie patrz nikomu w oczy!”
Z ciężkim sercem
poddałam się samotności.
Dni mijały, patrzyłam tylko na martwe przedmioty.
Posiadając wiedzę jedynie z opowieści,
trochę zapragnęłam świata.
Czy tylko na tyle
mogę sobie pozwolić?

Obojętnie płynę
przez irracjonalność, w której się urodziłam.
Zaskakująco znalazłam życie.
Wewnątrz siebie.

Hej, hej, niezwykła przyszłości,
poszerzający się świecie, który sobie wyobrażałam…
Czy dziś, czy jutro,
nie zapukałbyś może?

Pochłonięta niedorzecznymi myślami
wyjrzałam na zewnątrz
i nagle usłyszałam głos.

Rozlałam herbatę ziołową
po całym stole.
„Co robić?”
Z tą myślą zerknęłam na drzwi.

„Spojrzenie komuś w oczy zmienia go w kamień”,
tak słyszeli moi rodzice.
Zdaje się, że moje oczy też takie są.
W opowieściach zawsze
takie osoby wzbudzały strach.
I dlatego, że o tym wiedziałam…

„Puk, puk”, rozległo się,
pierwszy raz usłyszałam dźwięk pukania.
Stwierdzenie, że byłam zdenerwowana
jest niewystarczające.

Hej, hej, niezwykły świecie,
którego pukanie sobie wyobrażałam,
w rzeczywistości te drzwi
otworzyłeś z taką łatwością.

Widok mnie kucającej i zasłaniającej oczy
bardzo go zaskoczył.
„Spojrzenie w oczy zamienia w kamień”, powiedziałam.
Tylko się zaśmiał.

„Ja też się bałem,
że mógłbym skamienieć,
ale świat nie jest taki straszny,
wiesz?”

Obojętność odbiła się echem,
a wyobrażenia na dnie mojego serca
zaczęły powoli wypływać na zewnątrz.

Hej, hej, o tej niezwykłej przyszłości,
opowiedziałeś mi ty.
Więc gdy znów się zgubisz,
będę tutaj czekała.

Dziś znów letni wiatr
zrzucił kaptur ubrania, które mi dałeś.